Afery 2008–2026 · rząd PO–PSL (2007–2015)
Billingi dziennikarzy w śledztwie prokuratury wojskowej
W listopadzie 2010 r. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu wszczęła śledztwo w sprawie przecieku materiałów ze śledztwa smoleńskiego. Prokurator wojskowy wystąpił w nim do operatorów o billingi i treść SMS-ów m.in. dziennikarzy TVN24 i „Rzeczpospolitej” (dane z lat 2010–2011). 19 marca 2012 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uchylił cztery takie postanowienia, uznając je za obejście zakazu ustalania źródeł dziennikarskich. Prokurator generalny ocenił, że część postanowień wydano bez podstawy prawnej, ale inwigilacji dziennikarzy nie było.
Status. Sąd uchylił 4 postanowienia o pozyskaniu danych dziennikarzy (2012). Wątek dotyczący samych dziennikarzy umorzono ze względu na znikomą szkodliwość. Śledztwo w sprawie postrzału płk. Przybyła umorzono, uznając je za próbę samobójczą, do której nikt go nie nakłaniał (decyzja nieprawomocna w chwili ogłoszenia).
Kto
- płk Mikołaj Przybył – prokurator wojskowy w Poznaniu (prowadził wnioski o dane)
- gen. Krzysztof Parulski – naczelny prokurator wojskowy
- Andrzej Seremet – prokurator generalny (zlecił ocenę działań prokuratury wojskowej)
Co zrobiły instytucje
- Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa: uchylenie 4 postanowień (19.03.2012)
- Prokuratura Apelacyjna w Warszawie: ocena działań na zlecenie prokuratora generalnego (2012)
- Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie: umorzenie śledztwa w sprawie postrzału płk. Przybyła
Źródła
wcześniejsza: Afera podkarpacka · późniejsza: Organizacja wizyt w Smoleńsku